-
Zamiast pomidorowej – libańska zupa z soczewicą
Poniedziałek, pół garnka wczorajszego rosołu i związane z tym odwieczne pytanie – pomidorowa czy znowu rosół? A co, jeśli powiem Ci, że wybór jest znacznie większy? Dobra, bez clickbaitów 😉 Sposobów na wykorzystanie rosołu jest oczywiście wiele. Risotta, sosy, gulasze itp. Są też zupy, ale ja np. wspomnianą pomidorówkę darzę czystą nienawiścią, więc szukałem zupnej alternatywy. Znalazłem ją na Bliskim Wschodzie w postaci libańskiej zupy z zieloną soczewicą.
-
Berlin – co, gdzie zjeść i pić w Berlinie?
Berlin to jeden z europejskich tygli kulturalnych i kulinarnych. Tysiące barów, knajpek, pubów czy restauracji może przyprawić o ból głowy. Myślę, że mój krótki przewodnik może Was przed nim, choć w pewnym stopniu ustrzec.
-
Alaverdi – restauracja z kuchnią gruzińską w Łodzi
Moja znajomość z kuchnią gruzińską nie jest zażyła. Na swoim koncie mam właściwie tylko wizytę w łódzkim Lavashu, który serwuje dania szeroko pojętej kuchni ormiańskiej. Znam podstawowe potrawy, które zna każdy – chinkali, chaczapuri czy czardasz. Nigdy jednak nie zagłębiałem się bardziej w tajniki kuchni gruzińskiej dlatego, gdy razem z najbliższymi wchodziliśmy do Alaverdi, nie wiedziałem do końca czego się spodziewać.
-
Zupa z pora – prosta, szybka i smaczna zupa krem
Nie jestem fanem zup. Wstyd się przyznać, ale pierwszy rosół w życiu zrobiłem chwilę przed 30-tką. O innych zupach wolę nie wspominać. Nie oznacza to jednak, że zup w ogólę nie robię. Zdarza się czasami, a zupa z pora jest jedną z tych prostszych.
-
Grzanki czosnkowe – prosty przepis na grzanki do zupy
Nie ma dymu bez ognia i nie ma zupy krem bez grzanek. Kropka. Tym razem krótko i konkretnie – prosty przepis na grzanki czosnkowe Zupy krem bez grzanek dla mnie nie istnieją. Od zawsze małe, chrupiące kwadraciki z pieczywa są nierozerwalnym dodatkiem do tego typu zup. No nie wyobrażam sobie takiej – przykładowo – zupy z pora – bez nich… ktoś tak w ogóle je?! Wątpię. Jednak jeśli chodzi o grzanki czosnkowe, to są grzanki i GRZANKI. Na tych pierwszych nie ma co się skupiać. Ot, zwykły kawałek chleba, najczęściej przypalonego i wiejącego nudą. Uwagę warto poświęcić tym drugim.











